Tak wiem… Woźniaków fotografów jest więcej aniżeli Kowalskich w książce telefonicznej z ubiegłej epoki… a przynajmniej procentowo 😉 Mam na imię Marcin (w sumie Marcinów Woźniaków fotografów też jest paru). Więc jak nas od siebie odróżnić? Głównie tematyką realizacji. Z zamiłowaniem realizuję zdjęcia z koncertów, eventów, klubów i fantastycznych lokalizacji w których można spotkać dobrą muzykę… jak kto woli, zajmuje się fotografią reportażową (a skoro za wyznacznik obrałem muzykę… dobrą muzykę, to też wystrzegam się 

 

wesel i imprez „do kotleta”). Oczywiście nie samą muzyką człowiek żyje, to też zawodowo realizuję (lub realizowałem) zdjęcia do prasy drukowanej, portali oraz produktowe. Po godzinach, głównie hobbistycznie realizuję zdjęcia mody, aktowe oraz wszelakie tematyczne publikacje (uwielbiam tematykę kontrowersyjną).

Napisał bym coś o moim sprzęcie ale to jest temat zmienny i często dzielący ludzi, tak więc powiem tylko że w zależności od potrzeb używam Canona lub Nikona, natomiast w przypadku aparatów analogowych, jest to kwestia potrzeby (czasem kupuję aparat do jednej sesji po czym puszczam go w dalszy obieg). W przypadku aparatów analogowych trzymam się formatów 120, 35, APS.

Wypadało by wyjaśnić od kiedy, i inne bzdury… ale fotografie uznawałem za element życia który był ze mną od zawsze przy wszelakich okazjach, uroczystościach rodzinnych czy też wyjazdach, to tez ciężko mi napisać konkretną datę… O! To wtedy!… Nie, tak to nie działało w tamtych czasach.

We wczesnej młodości (dzięki ojcu który był dla mnie najlepszym fotografem na świecie) zapoznałem się z funkcjonowaniem aparatu (a wtedy istniały tylko analogi) oraz brałem w jakimś stopniu udział w wywoływaniu zdjęć w ciemni („Krokusa” posiadam do dziś). W miarę świadomie męczyłem spust migawki dopiero w wieku 12 lat, a to co w fotografii kocham i napędza do dalszego działania odkryłem w wieku 16 -17 lat… a może to wtedy dotarło do mnie że jest to coś co chciał bym robić w życiu.

Miałem przyjemność pracować w jednej z głównych gazet w moim mieście, dla portalu muzycznego, dzięki któremu zwiedziłem parę eventów w europie, nawiązałem współpracę z projektantką i zrealizowałem parę nieszablonowych sesji dla niej, oraz (jako firma) pracowałem dla polskich sklepów internetowych realizując zdjęcia produktowe dużych marek sportowych.

Aktualnie zdjęcia realizuję jako freelancer, skupiam się na koncertach, po godzinach wykonuję portrety.


Współpraca


Eventy


zdjęcia przestrzeni publicznej


udział przy tworzeniu/STATYSTOWANIE

Teledysk IN2 – Cele
 (w roli fotografa)